Na jakie pytania odpowiada to hasło
- Jak często robić audyt profilu linków?
- Czy trzeba usuwać każdy link ze słabej domeny?
Audyt profilu linków (backlink audit): wyjaśnienie
Audyt to nie polowanie na czarne charaktery, tylko trzy decyzje.
Pierwsza: czy profil nie ma cech manipulacyjnych – nienaturalnego rozkładu anchorów (exact match dominuje nad brandami), nagłego skoku liczby linków z jednego typu źródeł (komentarze, śmieciowe katalogi), zaplecz z identycznym adresem IP.
Druga: co warto obronić – linki z wartościowych tematycznych źródeł, które mogą zniknąć (zmiana redakcji, wygasanie artykułu), oraz wzmianki bez linku nadające się do konwersji.
Trzecia: czego brakuje – zestawienie odsyłających domen z realnymi konkurentami pokazuje listę okazji, zwykle dłuższą niż lista zagrożeń. W praktyce agencji ten trzeci punkt jest ważniejszy: audyt bez planu uzupełniania luk to raport dla raportu.
Najczęstszy błąd: masowe disavow "na wszelki wypadek". Google od lat deklaruje, że ignoruje spamowe linki, a plik disavow to narzędzie do przypadków skrajnych i do działań ręcznych, nie do porządkowania statystycznego szumu; źle skonstruowany może odciąć wartościowe źródła.
Dyscyplina: audyt przynajmniej raz w roku i zawsze przed decyzją o dużym planie linkowym, z pełnym eksportem domen do arkusza, nie "na oko" z pulpitu narzędzia.