Na jakie pytania odpowiada to hasło
- Czy szybkie dorzucenie 200 linków może zaszkodzić stronie?
- Jaki przyrost linków na miesiąc jest bezpieczny?
Link velocity (tempo przyrostu linków): wyjaśnienie
Sam przyrost nie jest karany – Google rozumie, że dobra treść potrafi nagle zdobyć setki linków, bo trafiła na główną stronę portalu albo stała się viralem. To, co wygląda nienaturalnie, to wzorzec: kilkaset linków o identycznych kotwicach z domen bez ruchu i tematyki, pojawiających się w ciągu tygodnia, bez żadnego śladu promocji – taki profil wygląda jak zakup hurtowy i bywa elementem filtrów spamowych.
Kontekst jest ważniejszy niż liczba: nowa domena bez marki, która z dnia na dzień ma 50 nowych linków z platform publikacyjnych, różni się od znanej marki, której raport branżowy podlinkowało 40 mediów w tydzień. Bezpieczne tempo nie ma uniwersalnej wartości – ma mieć logikę: przyrost koreluje z tym, co robisz (publikacja, PR, kampania), kotwice są zróżnicowane (brand, URL, naturalne frazy, a nie 60% „tanie pozycjonowanie"), a źródła mają różną wielkość i tematykę.
Reguła praktyczna, której trzymamy się w planach: lepiej stały przyrost 4–8 wartościowych linków miesięcznie przez rok niż 100 linków w tydzień i cisza przez pół roku – drugi wzorzec nie tylko wygląda nienaturalnie, ale też nie buduje niczego trwałego, bo po skoku nie ma z czego utrzymać pozycji.