Na jakie pytania odpowiada to hasło
- Jaki procent nasycenia frazą jest bezpieczny?
- Czy zbyt częste powtarzanie frazy może zaszkodzić?
Nasycenie słowami kluczowymi (keyword density): wyjaśnienie
Nie ma „bezpiecznego procentu”, bo nie ma mechanizmu, który by go mierzył w rankingach: Google od lat ocenia strony semantycznie – temat, encje, intencję – a nie licznikiem wystąpień frazy. Nasycenie jako cel prowadzi wprost do dwóch patologii: wymuszonego powtarzania („szukasz pozycjonowania? nasze pozycjonowanie to pozycjonowanie, które pozycjonuje”) albo tekstów, które celowo unikają frazy, żeby nie przekroczyć magicznych 2%, i przez to wypadają z języka tematu.
Jedyna realna granica to czytelność i uczciwość wobec czytelnika: jeśli zdanie brzmi nienaturalnie, bo musisz w nim mieć frazę, usuń frazę. Google komunikuje od lat, że spamowanie słowami kluczowymi – czyli wypełnianie strony frazami bez wartości – jest naruszeniem zasad; granicą jest manipulacja, nie procent.
Co zamiast liczenia procentów: fraza główna w title, H1, pierwszym akapicie i URL-u; warianty i frazy wspierające rozmieszczone naturalnie w podtytułach i treści; pełny język tematu (kolokacje, nazwy mechanizmów, narzędzi, metryk). Taki tekst zwykle „sam” ma nasycenie rzędu 1–2% i to wystarcza.