Na jakie pytania odpowiada to hasło
- Czy landing page może być dobrze pozycjonowany w Google?
- Czym landing page różni się od wpisu blogowego pod kątem SEO?
Landing page: wyjaśnienie
Rola strony rozstrzyga wszystko. Landing page ma konwertować, blog ma edukować i zbierać ruch informacyjny; konflikt pojawia się, gdy jedna strona próbuje robić oba naraz.
Landing pod SEO wymaga: frazy z intencją transakcyjną w title i H1, konkrety zamiast ogólników (cena lub widełki, zakres, termin, dla kogo to nie jest), dowody (opinie, case studies, liczby), sekcja FAQ obsługująca pytania decyzyjne i dane strukturalne, jeśli typ treści je przewiduje. Strona „Usługi pozycjonowania" z jednym akapitem marketingu nie przetrwa porównania z konkurentem, który ma cennik, proces współpracy i trzy case studies – ani u użytkownika, ani w rankingach.
Struktura serwisu powinna zresztą odzwierciedlać ten podział: landingi zbierają linki wewnętrzne z powiązanych treści (hubów), a nie konkurują z nimi o te same frazy.
Typowe błędy landingów pod SEO: kopiowanie tekstu na kilka wersji tej samej usługi dla różnych lokalizacji (duplikacja zamiast unikalnych treści), brak linkowania wewnętrznego do strony z bloga, CTA rozmyte między pięcioma przyciskami, treść zamknięta w grafikach lub karuzelach.
Zasada z playbooka: każda strona ma jedno zdanie opisujące jej rolę – jeśli landing i artykuł odpowiadają na tę samą intencję, to kanibalizacja, którą naprawisz rozdzieleniem intencji albo scaleniem z przekierowaniem 301.