Na jakie pytania odpowiada to hasło
- Ile trwa odbicie po migracji strony?
- Co zrobić przed zmianą adresów URL?
Migracja strony a SEO: wyjaśnienie
Migracja to nie zmiana wyglądu – to zmiana adresów, pod którymi Google nauczył się Twoje treści rankować. Cała sztuka polega na tym, żeby każdemu staremu adresowi przypisać nowy odpowiednik: mapa przekierowań 301 robiona URL po URL-u (kategoria → kategoria, artykuł → artykuł), nie „wszystko na stronę główną”.
Przed migracją: pełny eksport adresów (crawl + GSC), zapis aktualnych pozycji i ruchu per URL, lista stron z linkami zewnętrznymi, środowisko testowe z blokadą indeksacji.
W dniu migracji: 301 na produkcji, aktualizacja linków wewnętrznych (nie zostawiać ich na starych adresach – 301 to tymczasowa proteza, nie docelowy stan), nowa sitemap, aktualizacja canonical, usunięcie noindex z testów, zweryfikowany GSC. Po migracji monitoring jest obowiązkowy przez minimum 8–12 tygodni: raport Indeksacja (stare adresy znikają, nowe rosną), pozycje kluczowych fraz, błędy 404 na nowych adresach, CWV (nowy szablon często jest cięższy od starego).
Spadek widoczności 10–20% w pierwszych tygodniach jest normalny i zwykle wraca; spadek głęboki i trwały oznacza zwykle błąd w mapie przekierowań albo realne pogorszenie treści na nowych szablonach. Największe ryzyka, które widzimy w audytach popooperacyjnych: brak mapy 301 dla podstron z linkami, treść skrócona w nowym designie („wycięliśmy tekst, bo nie pasował do layoutu”), oraz wdrożenie na żywo bez przeglądu technicznego.
Migracja dobrze zaplanowana jest inwestycją, nie ryzykiem.