Na jakie pytania odpowiada to hasło
- Dlaczego linki kupowane do strony głównej nie przekładają się na pozycje kategorii?
- Co sprawić, żeby portale w ogóle chciały linkować do sklepu?
Link building dla e-commerce: wyjaśnienie
Specyfika e-commerce jest taka, że naturalnie nikt nie linkuje do listy produktów – ludzie podlinkują poradnik, dane, narzędzie czy recenzję, ale nie kategorię „wiertarki udarowe".
Dlatego linki zdobywa się pośrednio: buduje treści, które mają szansę być cytowane (przewodniki zakupowe, porównania, raporty trendów na własnych danych sprzedażowych), a ich moc przekazuje do kategorii przez linkowanie wewnętrzne.
Drugi obieg to PR produktowy: nowość, test albo porównanie wysłane do portalu branżowego dają link do konkretnej kategorii, z kontekstem, nie do pustej strony głównej. Katalogi branżowe i porównywarki domykają podstawę profilu, choć ich waga bywa ograniczona.
Druga rzecz, którą widać w benchmarkach: w kategoriach produktowych o pozycjach coraz częściej decyduje treść i kompletność oferty, nie sam DR – obserwujemy domeny z wyceną DR na poziomie 5-6, które obsługują 1400 i więcej fraz, bo kategoria ma realny opis, filtry, przewodnik i opinie.
Ryzyka specyficzne dla branży: kupowanie linków do pustych kategorii (budżet rozpuszcza się natychmiast) oraz farmy linków typu „top 100 sklepów internetowych".