Na jakie pytania odpowiada to hasło
- Na co uważać, kupując usługi SEO w modelu white label?
- Czy white label to gorsza jakość niż bezpośrednia agencja SEO?
White label SEO: wyjaśnienie
Model sam w sobie jest neutralny i powszechny – nie każda firma może utrzymać własny zespół SEO, a specjalizacja jest zdrowa.
Ryzyko tkwi w łańcuchu komunikacji: klient mówi do agencji interaktywnej, agencja do podwykonawcy, a podwykonawca nie ma kontaktu z realnym właścicielem serwisu.
Przy takich ustaleniach wymagaj: jasnego zakresu, kto odpowiada za co (raportowanie, wdrożenia, linki), dostępu klienta do swoich danych (Search Console, Analytics – niezależnie od łańcucha podwykonawstwa) oraz realnych kryteriów jakości linków i treści, nie deklaracji.
Z naszego standardu: linki dofollow z DR co najmniej 30 i ruchem źródła powyżej 1 000 miesięcznie – jeśli raport pokazuje paczki linków z katalogów bez ruchu, kryteria nie są przestrzegane niezależnie od marki na fakturze.
Druga strona medalu: jeśli prowadzisz agencję i rozważasz white label jako dostawcę, pilnuj spójności głosu i jakości, bo końcowy klient ocenia Ciebie. Poproś o próbki prac, referencje, a przy większych projektach o kontakt z osobą wykonującą (na white label z anonimizacją zwykle się nie zgadzają – wtedy rola pośrednika musi brać na siebie pilnowanie jakości).
Przykład z praktyki: agencja interaktywna sprzedaje SEO po 2 000 zł, kupuje realizację za 900 zł – matematyka wymusza cięcie kosztów tam, gdzie widać je najpóźniej: w treści i linkach. Efekt jest opóźniony o kwartały, ale przewidywalny: brak efektów, utrata klienta.